Jak ostrzyc cavaliera?
Dryn, dryn, dzień dobry, dzień dobry. Chciałam umówić psa na strzyżenie. A to bardzo się cieszę, a jakiż to piesek? Cavalier king Charles spaniel.
Zonk. Cavalier w naszym kraju to ciągle jeszcze rzadkość, choć rasa stopniowo staje się coraz popularniejsza. Nic dziwnego. To przemiłe, niezbyt duże stworzenie, doskonałe dla rodzin z dziećmi, niezwykle łagodne, pogodne, posłuszne, łatwe w układaniu, no cud-miód, orzeszki i do rany przyłóż. Nawet nie wymaga wzmożonej pielęgnacji, bo strzyc go nie trzeba.
Właśnie. Strzyc go nie trzeba, ale klient strzyżenia się domaga i bądź tu mądry i pisz wiersze. Cavalier king Charles spaniel jest rasą niewymagającą strzyżenia. Co więcej, podobno ze względu na zdrowie pieska robić się tego nie powinno. To co w takim wypadku ma począć groomer? Odesłać klienta do diabła czy uznać, że nasz pan i tak dalej? Trzeba zwierzę zobaczyć i dokładnie wybadać, co właściciel miał na myśli, mówiąc o strzyżeniu.
Jeśli wam powie, że chce grzbiecik maszynką na krótko, od razu możecie spuścić delikwenta na drzewo. Tego się nie robi temu piesu. Ale! Bo zawsze jest jakieś ale. Można przystrzyc to i owo, by wilk był syty i owca cała.
Będąc więc młodą groomerką, przyszła do mię suczka, młoda i raczej podtuczona.
Cóż można było zrobić? Stopy na kocią łapkę. Normalnie się tego nie robi, a u wystawowców wręcz zakazane, bo „kapcie” to charakterystyczna cecha spanieli, ale wyczytałam (niech żyje Internet), że jakby się ktoś upierał, to można je skrócić, żeby pies nie wnosił do domu całego trawnika.
Skrócić frędzle na łapach. Skrócić falbanę. Skrócić włos na ogonie (na życzenie klientki, bo ja bym zostawiła). Wyrównać uszka. Skrócić „portki”. Skrócić sierść na „piersiach”. Plus rozczesać psią całość. Wszystko nożyczkami prostymi i degażowymi, pies maszynką nietknięty.
Po całej zabawie wyglądał tak.
Krzywda się zwierzęciu nie stała, a właścicielka wyszła zadowolona. Wilk syty i koza cała.
Czego mnie cała ta historia nauczyła? Po pierwsze nie skreślać z góry. Po drugie wsłuchać się w klienta. Po trzecie umiejętnie nim pokierować, bo niekoniecznie musi mieć rację, a przede wszystkim jest laikiem w materii, w której my jesteśmy mniejszymi lub większymi profesjonalistami. Po czwarte mieć otwarty umysł. Przydaje się w każdej dziedzinie życia, nie tylko w groomingu






