Co daje trymowanie?

by kruszyzna on 1 lutego 2012

- Pani ma sznaucera – mówię. – Przydałoby się go od czasu do czasu wytrymować.

- Jezus Maria, ale tak na żywca?!

No na trupa to raczej nie. Dialog, który jakiś czas temu stał się moim udziałem obrazuje typowy pogląd na trymowanie, jaki funkcjonuje w społeczeństwie. W skrócie: kto trymuje, ten pastwi się nad własnym psem i skazuje go na nieprawdopodobne cierpienia. Jakby strzyżenie nie wystarczyło. Ano nie wystarczy. To znaczy nie zawsze wystarczy. Są rasy, dla których trymowanie to, jakby to rzec, konieczność. Od czasu do czasu trzeba im włoski wyskubać.

No i teraz odczarujmy to skubanie. Przede wszystkim prawidłowo wykonane trymowanie nie boli. Jeśli posługujemy się na dodatek trymerem grabkowym, pies odbiera zabieg jako pewną wyżej zaawansowaną formę czesania (nie da się wszystkiego zrobić samymi grabkami, ale grzbiet i boki z powodzeniem możemy obsłużyć). Sam zabieg jest upierdliwy dla groomera, trwa dłużej niż strzyżenie i powinien być w związku z tym wyceniany drożej. Psu skubiemy włos, ale usuwamy przede wszystkim włos martwy! Pewne rasy szorstkowłose (np. sznaucery, część terierów) nie zrzucają sierści. Nie linieją. Właściciele goldenów gdzie stąpną, tam napotykają biszkoptowe posłanie, właściciele sznaucerów znajdują co najwyżej coś w rodzaju kłębków sierści. Jeśli kłębki są, to znaczy, że psu należy się trymowanie jak codzienna micha.

Usuwany jest podszerstek i włos okrywowy. Głównie podszerstek, ponieważ pies się go samodzielnie nie pozbędzie. W przyrodzie to zupełnie normalne, że jeden włos zastępowany jest przez inny. Rasy psów stworzyliśmy jednak my, ludzie, a nie dobór naturalny. Czasem więc trzeba jednemu i drugiemu pomóc.

Co nam daje trymowanie? Przede wszystkim umożliwia wzrost zdrowego włosa na miejsce obumarłego. Skóra psia lepiej oddycha. Włos staje się twardy i sztywny (i taki powinien być u ras szorstkowłosych). Odzyskuje kolor (szczególnie jest to widoczne przy foksterierach).

Przykład pięknie wytrymowanego sznaucera miniatury. Fryzura wystawowa. Nie moje dzieło niestety.

W „Sztosie” było, że pić to trzeba umić i tu jest podobnie. Trymować to trzeba umić. Ale żeby się naumić, trzeba spróbować. Najlepiej nauczyć się tego podczas kursu, ale z kursami to różnie bywa i jeśli się trafi na podobny do mojego, to okaże się, że nauczyć się musisz po prostu na klientach. To nie jest proste i nie da się po jednym psie stwierdzić, że już sobie człowiek z tym radzi.

Odsłaniam podbrzusze – ja sobie radziłam średnio. Właściwie nie byłam zadowolona z żadnego trymowania, którego się podjęłam. Potrzebne by mi było tak jeszcze z 10 psów, żeby się poczuć w miarę pewnie. Trymowanie jest – śmiem twierdzić – traktowane na kursach po macoszemu. Gro narodu chce po prostu ostrzyc. Rzadko który klient jest w ogóle świadomy, jakie wymagania ma rasa, którą wziął pod dach. Większość właścicieli sznaucerów o trymowaniu nie słyszała nic. Dlatego kursy uczą przede wszystkim strzyżenia.

Co, jeśli się psa nie trymuje? Jakiejś gigantycznej tragedii nie ma. Zwierzę żyje sobie nadal, a ty znajdujesz po kątach kłębki sierści. Włos jednak z szorstkiego robi się mięciutki i lokowany. Oraz matowieje, co jest widocznie zwłaszcza u egzemplarzy ciemnowłosych. Westy strzyżone a nie trymowane tracą nieskazitelną biel sierści i sterują w stronę odcienia biszkoptowego.

Zachęcam więc do tego, żeby się trymowaniem zainteresować bliżej. I jako potencjalny klient salonu (tudzież groomera wyjazdowego), i jako groomer. W przypadku groomera wiąże się to dodatkowo do zainwestowania kasy w przynajmniej 5 trymerów (inaczej nożyków trymerskich). Przynajmniej dwa grabkowe o różnym rozstawie ząbków (znakomicie skracają pracę przy grzbiecie i bokach), trymer do uszu i głowy i trymery „zwykłe” do skubania tego, czego grabkowy nie zbierze. Jakby się uprzeć 400 zł jak nic. Czy to się zwróci? Gwarancji nie ma, ale profesjonalny groomer musi być przygotowany na każdą ewentualność. Taka karma.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>